Ile kosztuje nauka francuskiego w Koszalinie?

Gdy moja córka weszła w wiek dojrzewania, zauważyłam, że zaczyna odkrywać prawdziwą siebie. Zaczęła przyznawać się do własnych wad, ale też do tego co naprawdę lubi. Wcześniej próbowała wszystkiego po trochu: tu trochę nauki na pianinie, a tu może by chciała mieć psa – bo chyba je bardzo lubi, aż nagle…

Czy warto uczyć się języka francuskiego?

francuski - KoszalinUsłyszałam w jej głosie pewność, gdy powiedziała, że chce się uczyć francuskiego. Nie bardzo wiedziałam, co mam o tym sądzić. Była tak pewna tego co mówiła… Doskonale mi argumentowała swój wybór. Powiedziała, że francuski ma przyszłość, że bardzo łatwo znajdzie pracę z jego znajomością, że długo zastanawiała się nad tym, bo rozumie, że od dobrych kilku lat uczy się w szkole niemieckiego i angielskiego, ale tylko do matury. Powiedziała, że we Francji mamy przecież rodzinę, do której wybieramy się i wybrać nie możemy, a jest to przecież tak blisko. Że sprawdzała jakie są ceny nauki francuskiego w Koszalinie i na połowę lekcji byłoby ją stać. Powiedziała to tak szybko, że moje zaskoczenie nie pozwoliło na żadną odpowiedź. Powiedziałam, że się się zastanowię. I faktycznie potrzebowałam kilku godzin i paru informacji. Wiedziałam, że Olga nie przepada za angielskim i niemieckim, ale czemu akurat francuski? To prawda, że mamy we Francji rodzinę, ale mamy też na Słowacji. Przypomniało mi się, że widziałam w prasie ogłoszenie o nauce języka i postanowiłam znów do niej zajrzeć. Z ciekawości postanowiłam zadzwonić i zapytać o faktyczne ceny nauki. Znalazłam duże ogłoszenie: francuski – Koszalin i zadzwoniłam.

Nie wiem, jak to się stało, ale w następnym tygodniu Olga poszła już na pierwsze spotkanie. Musze przyznać, że moja córka dorasta i potrafi przekonać innych do swojego zdania. Chciałabym by było ono pewne, choć kto w życiu zdania nie zmienia? Może wyślę ją zagranicę, by mogła trochę po-praktykować mówienie i zakochać się w Europie?